W dniu 4 września 1939 roku, żołnierze niemieckiego Wehrmachtu dopuścili się w stosunku do cywilnej ludności Częstochowy licznych egzekucji, tortur, szykan oraz innych naruszeń prawa wojennego
Jedną z nich jest fakt, że zginęło wtedy około 700 osób. Wiadomo też, że były to osoby cywilne, często bezbronne kobiety i dzieci.
– 4 września w sposób zupełnie nieoczekiwany rozpoczęła się pacyfikacja miasta. Mieszkańcy byli wyciągani z domów, ustawiani pod karabinami w kilku punktach (przede wszystkim z ul. Strażackiej, z rejonu Starego Miasta). Zostali zgromadzeni w katedrze i przed katedrą, w rejonie ratusza. Od początku było jasne, że chodzi tu o całkowite złamanie ducha. Tam, gdzie przypędzono grupy od strony Gnaszyna ul. Ogrodową, wydano rozkaz kładzenia się na ziemi. Każde poruszenie się i próba wstania groziła śmiercią. Takich przypadków było bardzo wiele. O tych faktach dokładnie wiemy za sprawą późniejszej ekshumacji ciał, zleconej Urzędowi Miasta przez niemiecki rząd. Wszystko za sprawą płytkiego grzebania ciał i obawą przed epidemią, która mogła pojawić się wiosną – przybliżył Andrzej Kuśnierczyk z Ośrodka Dokumentacji Dziejów Częstochowy.
Procesami ekshumowania zamordowanych częstochowian kierował pracownik Urzędu Miasta Bolesław Kurkowski. Wykazał się on ogromną odwagą cywilną, gromadząc dokumenty i przedmioty znalezione przy ofiarach. Sporządził także szczegółową dokumentację, która znajduje się obecnie w zbiorach Archiwum Państwowego.
– Na podstawie tej dokumentacji z ekshumacji Muzeum Częstochowskie wydało książkę o „krwawym poniedziałku”, gdzie znajduje się stosunkowo pełna lista ofiar. Nie wszystkie były jednak znane z imienia i nazwiska, ale przynajmniej wiadomo, jak wyglądała skala tych mordów. Wydarzenia z tamtego dnia uznano za jedne z brutalniejszych zachowań Wehrmachtu przy wkraczaniu Niemców do Polski we wrześniu 1939 roku – dodał Andrzej Kuśnierczyk.
Podczas wojny niemieccy żołnierze mieli zakaz zabijania osób cywilnych. „Krwawy poniedziałek” był jawnym przykładem pogwałcenia tego przepisu. Niemcy szukali w domach częstochowian mężczyzn z bronią. Często za taką uważali zwykły scyzoryk, będący wystarczającym powodem do zadania śmiertelnego strzału. Zabitych Częstochowian często grzebano w rowach przeciwlotniczych przy katedrze, przy kościele św. Jakuba oraz w ulicznych rowach.
W rocznicę „krwawego poniedziałku” w Archikatedrze Świętej Rodziny corocznie odprawiana jest Msza św. w intencji pomordowanych oraz wszystkich ofiar II wojny światowej z regionu częstochowskiego. Tak będzie również dzisiaj – Eucharystii sprawowanej o godz. 18:00 przewodniczył będzie metropolita częstochowski abp Wacław Depo.