Tradycje i obyczaje

Wróżby, zabawy i psoty - Nowy Rok w kaszubskich tradycjach

Wieża z zegarem pokazującym godzinę 00:15, na pierwszym planie sylwetka mężczyzny przyglądająca się fajerwerkom na tle wieży , fot. Getty Images/Leon Neal/
Kaszubskie zwyczaje i tradycje noworoczne sięgają czasów przedchrześcijańskich, fot. Getty Images/Leon Neal/
podpis źródła zdjęcia

Niektóre kaszubskie zwyczaje i tradycje noworoczne, podobnie jak i bożonarodzeniowe, sięgają czasów przedchrześcijańskich. Jak każdemu przełomowemu okresowi w roku, towarzyszyły mu często wróżby. Nie brakowało wspólnych zabaw, kolędowania, a nawet psot wyrządzanych sąsiadom.

W okresie noworocznym - od Bożego Narodzenia aż do Trzech Króli - nie podejmowano raczej żadnych niekoniecznych prac, jak np. pranie czy tkanie.


Panowało przekonanie, że - podobnie jak z pracą w niedzielę - będzie ona na szkodę.

Wędrowanie po domach grup podobnych do kolędników

Ważną tradycją, która przetrwała w niektórych miejscach do dziś, jest wędrowanie po domach grup podobnych do kolędników - przebranych za króli, parobków i wyposażonych w dużą złotą gwiazdę i jakieś proste instrumenty.



Czasem grupa była bardziej rozmaita - bocian zwiastujący dziecko czy kominiarz sprzątający na nowy rok.


Gospodarzom śpiewano okolicznościową przyśpiewkę, dopominając się podarków - świątecznego ciasta (zwłaszcza rogali) czy innego podarunku, życzyli też szczęścia w nowym roku.

Noworoczne psoty

Wieki przed popularyzowaniem w Polsce zachodnich zwyczajów na Halloween, właśnie noworocznym okolicznościom towarzyszyły różne psoty, również bardzo uciążliwe, jak rozkręcanie wozów, łamanie płotów albo przenoszenie bram i furtek czy smarowanie okien smołą.

Kolędnicy z życzeniami na Nowy Rok

Ze względu na okres świąteczny, po domach chodzili też po prostu kolędnicy z szopką i w odpowiednich strojach. Jak to wygląda aktualnie?

,,

Kolędnicy, ci sami co w Święta, przychodzą złożyć życzenia na Nowy Rok. W nocy, szczególnie grupy młodych osób, robią psoty sąsiadom. No i w Nowy Rok od rana do wieczora obserwuje się pogodę, zwierzęta, własne samopoczucie - bo jakie pierwsze 12 godzin, taki cały rok


- opowiada Matesz Titës Meyer, kaszubski działacz społeczny i edukator.

Wróżenie przyszłości

Znane było także wróżenie przyszłości w rodzinnym gronie. Odkąd na Pomorzu pojawiło się chrześcijaństwo, duchowieństwo tępiło te zwyczaje.


Przewidywano pogodę, urodzaje, a najwięcej emocji towarzyszyło oczywiście wróżbom matrymonialnym. Wróżby miały charakter zabaw.


Wróżono np. z ołowiu roztapianego w wodzie - jak w Andrzejki z wosku. Praktykowano wyławianie ustami monety czy właśnie przetopionego ołowiu z misy pełnej wody.


Podobnie rzucanie butów za siebie (której panny wskaże drzwi, ta wyjdzie za mąż) albo - też jak w Andrzejki - stawianie butów jeden za drugim i przesuwanie kolejnych w stronę drzwi.


Wykorzystywano także kury - do której panny od progu kura podejdzie najszybciej, ta pierwsza wyjdzie za mąż.


Inne wróżby polegały na wykonaniu łódek z łupin po orzechach i obserwowaniu, jak pływają w przygotowanym naczyniu z wodą. W łupinach po orzechu palono też świece, a czyja świeciła najdłużej, temu wróżono długie życie.


Praktykowano też analizowanie przyszłości na podstawie obierek po jabłkach. Jeśli jakieś panny od Bożego Narodzenia wedle zwyczaju nosiły przy sobie jabłko, w Nowy Rok wychodziły na zewnątrz je zjeść, a pierwszy ujrzany kawaler miał być przyszłym narzeczonym.


Inna zabawa - wybieranie z zasłoniętego talerza z odpowiednią zawartością, np. klucza (wróżyło powodzenie w gospodarowaniu), pieniądza (zapowiadało bogactwo) czy różańca (oznaczało pobożność lub upominało się o nią).


Znaczenie miało, z której strony dobiegnie szczekanie psa lub w którą stronę uleci dym.

Dokładnie analizowano też noworoczne sny

Czasem pod poduszkę wkładano karteczki z życzeniami i po przebudzeniu losowano to, które ma się spełnić.

Ochrona przed urokami

Kaszubi np. w regionie kartuskim byli przekonani, że w sylwestrową noc czarownice mogą czyhać na bydło. W ramach ochrony przed urokami i czarami na drzwiach stajni wykonywano święconą kredą trzy krzyże.


Jeśli zabrakło święconej w minionym roku kredy, używano do tego smoły, bardzo popularnej jako środek zapobiegający szkodliwej magii.


Stosowano też tajemnicze obrzędy, mające nie tylko chronić przed ciemnymi mocami, ale i zapewnić powodzenie w nadchodzącym roku.


Temu służyło np. budzenie owocowych drzew z zimowego snu hałasem dzwonów, trąb czy pasterskich rogów, a nawet biczami. Nie brakowało przy tym okolicznościowych przyśpiewek.

Hałas miał też znaczenie przepędzania starego roku. Obserwowano również bacznie pogodę - np. szron na drzewach i krzewach wróżył obfite zbiory.

źródło: KAI
Pobierz aplikację  TVP POLONIA
Aplikacja mobilna TVP POLONIA - Android, iOS, AppGallery
Więcej na ten temat