„Ada! To nie wypada!” - woła wciąż papa, cierpiąc wybryki niesfornej Ady. W końcu oddaje ją do internatu, gdzie ma nabrać ogłady towarzyskiej i dorosłych manier, ale Ada i tu nie przestaje być "enfant terrible". Zdradza jednak wybitne zdolności wokalne i staje się ulubienicą nauczyciela muzyki i śpiewu, kompozytora operetkowego Bemola.